Łajdak ilustruje. Kropka.Styl jaki ma każdy widzi – sie wie, że nie od parady.
Pachnie u niego ołówkiem, tuszem, markerami. Zwyczajowo też wódką.
Gdy odpoczywa też łajdaczy tylko że w głowie. Obmyśla, kombinuje, imaginuje zanim pędzel złapie w garść. Niejedna już mu uległa, w sensie jego designowi. Matki córek z Krakowa, drżyjcie! Nigdy już nie będą takie bezpieczne i samotne. Te mądrzejsze skuszą się na ciuch modny abo na jaką wrzutkę na ścianę w pokoju podmiejskiej willeczki. Kto wie? Kto przewidzi?

Drań lubi rzeczy dobre. Nie kupi byle czego, nie założy nieeleganckiej czapki. Pachnie wytwornie, oczyskami pobłyskuje. Klubik ogarnie, koncercik wypatrzy, graficznie się zmotywuje. Lubi co zmalować od czasu do czasu. Urwis niemalże. Graficzki dopracowane wyniuniane, czorne lub koorowiutkie jak zajdzie potrzeba. Wektorki plumkają bitmapek jak na lekarstwo. Wyznaje jedną zasadę: rysuje najpierw dla siebie.